„W dzisiejszych czasach nie wygrywa się czołgami, lecz piosenkami.”
Tegoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji wyniósł Ukrainę na szczyt międzynarodowych tematów dnia.
Dla mediów prokremlowskich był to jednak tydzień, w którym Europa pomogła Ukrainie ukraść Rosji należne jej zwycięstwo.
Obwinianie nowego systemu głosowania
Ton został nadany, gdy NTV opublikowało nagłówek, w którym rosyjskie słowo oznaczające Eurowizję (evrovidenie) zostało nieznacznie zmienione tak, by oznaczało „Euro-NIENAWIŚĆ” (evroNENAvidenie).
Lojalne wobec Kremla media skupiły się na tym, jak werdykty jury różniły się od wyniku głosowania publiczności, w którym rosyjski utwór był zwycięzcą. Przełożono to na popularną prokremlowską narrację o tym, że europejscy przywódcy nie nadążają za pozytywnymi opiniami swoich wyborców na temat Rosji.
W innym materiale NTV pozwoliło rosyjskiemu ekspertowi rozwinąć tę narrację w historię o spisku, obwiniając „nowy system głosowania, który być może nieprzypadkowo zmieniono w tym roku”.
Tabloid „Komsomolskaja Prawda” próbował zdyskredytować zwycięską ukraińską piosenkarkę Jamalę.Pod nagłówkiem „Jamala i jej rodzice nie stronią od zarabiania pieniędzy w Rosji, której nienawidzą” gazeta twierdziła, że udokumentowała, iż Jamala występowała w Rosji, a jej rodzice są właścicielami hotelu na Krymie, dlatego „ich dochód zależy od turystów podróżujących na Krym.”

„Rosyjska propaganda wyciągnęła wniosek”
Na Colta.ru komentator kulturalny Andriej Archangielski postrzegał Konkurs Piosenki Eurowizji jako miejsce spotkań:
„Co roku miliony rosyjskich widzów telewizyjnych idą na randkę z prawdziwą Europą […] [Tutaj] mają okazję przyjrzeć się tym Europejczykom, o których tak wiele słyszeli. Tym, którzy chcą pozbawić nas naszej tożsamości.”
Rosyjscy widzowie powinni „zadać sobie pytanie, czy to naprawdę nasi wrogowie? Czy oni naprawdę chcą nas zabić?” Na tym tle Archangielski pyta, „dlaczego dla rosyjskich władz wygrana w rywalizacji z ludźmi, którymi [rosyjskie władze] tak aktywnie gardzą, jest sprawą życia i śmierci.”
Archangielski z optymizmem podkreśla, że ukraińscy i rosyjscy widzowie mocno głosowali na wzajemne propozycje: „To pokazuje, że Eurowizja zdołała zrobić coś, czego do tej pory nie zdołał zrobić nikt inny”.
Zdaniem Archangielskiego „rosyjska propaganda wyciągnęła wniosek – dziś nie wygrywa się czołgami, lecz piosenkami.”Wynik jest taki, że uwaga świata po raz kolejny skupia się na Ukrainie. [..] Innymi słowy, zwycięstwo Ukrainy równa się ukraińskiej legitymizacji.”

„Dzień, w którym umarła muzyka”
Russia Today, kierując przekaz do europejskiej publiczności, przyjęło konfrontacyjny ton.
Artykuł opiniotwórczy, który został udostępniony na Facebooku ponad 11 000 razy, ogłasza śmierć konkursu piosenki: „Zaznaczcie tę datę. Sobota, 14 maja 2016 r., dzień, w którym umarła muzyka i konkurs piosenki, którego dobrze intencjonowany pierwotny cel narodowej harmonii stał się najnowszym frontem obsesyjnej i nieustępliwej nowej zimnej wojny zachodnich elit przeciwko Rosji.”
W elegancki sposób łączy wynik głosowania z narracją o relacji między elitami a społeczeństwem, która rezonuje z jego odbiorcami: „Establishment może dać nam, plebsowi, coś do powiedzenia, ale ma mechanizmy, by upewnić się, że otrzyma rezultat, którego najbardziej pragnie.”
RT reklamuje również sukces internetowej petycji o rewizję wyniku i dyskwalifikację Ukrainy – gdy Digest szedł do druku, zebrano ponad 370 000 podpisów. (Zdjęcia: Colta.ru i RT.com)