Rosyjskie media telewizyjne o referendum w Katalonii: Europa się rozpada, a Hiszpania porównywana do Ukrainy
Zrzut ekranu z programu talk-show Vesti Nedeli w niedzielę 1 października 2017 r.
- To nasze cotygodniowe podsumowanie najważniejszych tematów w najchętniej oglądanych rosyjskich kanałach informacyjnych. W tym tygodniu koncentrujemy się na referendum w Katalonii.
- Agenda programów informacyjnych w Rosji jest starannie dostrajana do potrzeb Kremla.
- Dlatego śledzenie rosyjskich mediów państwowych kontrolowanych przez państwo rzuca światło na nasze rozumienie tego, jak Kreml stara się wpływać na rosyjskojęzyczną publiczność w Rosji i poza jej granicami. Przeczytaj naszą historię tutaj.
- Nasz monitoring prokremlowskiej dezinformacji ujawnia również, że wiele wątków przedstawianych w najpopularniejszych rosyjskich państwowych programach informacyjnych trafia do europejskich mediów.
Oficjalnie stanowisko Rosji wobec referendum w Katalonii 1 października było takie, że jest to „sprawa wewnętrzna” Hiszpanii.Ale rosyjska telewizja państwowa przekazała widzom także kilka innych komunikatów.
- Przekaz: groźba, że Europa się rozpadnie
Programy publicystyczne podniosły alarm, twierdząc, że istnieje zagrożenie, iż cała Europa może „rozpaść się na małe państwa” i że świat „zawali się” w momencie, gdy zarówno iraccy Kurdowie, jak i Katalończycy w Hiszpanii będą dążyć do niepodległości.
Vesti Nedeli podkreślały starcia między policją a zwolennikami niepodległości. Opisały politykę hiszpańskich władz wobec Katalonii jako „samobójczą”. Jest „zapach wojny domowej” — twierdzi prowadzący w Rossiya 1, a jeden z gości idzie jeszcze dalej, mówiąc: „Hiszpania stoi na początku prawdziwej wojny domowej — nawet nie konfliktu, lecz wojny.”
Madryt oskarżono o tworzenie sztucznego konfliktu, a działania policji zostały przedstawione jako „brutalne” i „całkowicie bezsensowne”.
- Przekaz: Europa stosuje podwójne standardy, a demokracja zawiodła
„Hiszpańska demokracja zawiodła” — stwierdził prowadzący programu publicystycznego Voskresnoye Vremya. Europa została przedstawiona jako odmawiająca „liberalnym Katalończykom” prawa do niepodległości: „Nie można już zrozumieć Europy.Czuje się żal do Europy, która się pogubiła.”
Jeden z talk-showów snuł spekulacje wokół teorii spiskowej, że Bruksela miałaby być zainteresowana regionalnym separatyzmem, aby „osłabić ośrodki władzy” państw UE, a inny oskarżył UE o bycie generatorem konfliktów.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa pochwaliła w niedzielę 1 października 2017 r. w kanale telewizyjnym Rossiya 1 rosyjską wolność słowa. W najnowszym Indeksie Wolności Prasy na Świecie 2017 Rosja zajmuje 148. miejsce na 180 krajów. Źródło cytatu: Grani.ru.
- Przekaz: umieszczanie Katalonii w ukraińskim kontekście
Relacje telewizyjne wielokrotnie zestawiały referendum w Katalonii z sytuacją na Ukrainie.Nacisk położono na krytykę reakcji władz hiszpańskich i UE na referendum, zestawiając to z obwinianiem Ukrainy za wojnę na wschodzie Ukrainy.
„Czy Hiszpania powtarza błędy Ukrainy?” – pytał talk-show w Rossija 1 .
Choć dopuszczono zwyczajowe „dysydentne” głosy – tym razem odrzucające porównanie Katalonii do Ukrainy i twierdzące, że w Donbasie przed konfliktem nie było historii odrębnej tożsamości – większość głosów poparła tezę, że rząd w Madrycie nie wyciągnął wniosków z tego, co „dzieje się, gdy próbuje się narzucić wybór polityczny siłą”.
Dyskutowano także o prawdopodobieństwie oderwania się od Ukrainy ukraińskich regionów Donieck i Ługańsk. „Jeśli Rosja uzna republiki, to będzie koniec, bo Ukraina nigdy nie będzie miała szansy ich odzyskać” – stwierdził jeden z gości.
„Istnieje poważne niebezpieczeństwo, że Katalonia stanie się europejskim Donbasem i po raz pierwszy od 1945 roku może wybuchnąć prawdziwa wojna domowa i prawdziwa przemoc” – ostrzegł widzów inny talk-show.
- Przekaz: rosyjski kontekst starannie pominięto
Zgodnie z prawem rosyjskim publiczne wzywanie do działań naruszających integralność terytorialną Federacji Rosyjskiej jest nielegalne.W związku z tym możliwe analogie z wewnętrznymi problemami Rosji były w większości nieobecne.
Jeden program typu talk show dopuścił pytanie o referenda: skoro są takie dobre, to dlaczego nie przeprowadzić ich w miejscach takich jak Tatarstan czy Czeczenia? Prowadzący przypomniał natychmiast, że oficjalne stanowisko Rosji jest takie, iż referendum w Katalonii jest wewnętrzną sprawą Hiszpanii.
Porównanie z Czeczenią pojawiło się również w innym talk show, gdzie goście je odrzucili, stwierdzając, że „w Czeczenii była wojna domowa”, i wyjaśniając, że istnieje różnica między dużym narodem próbującym uzyskać niepodległość a „bandą terrorystów ogłaszających się niepodległymi”.
Doniesienia mediów o rosyjskim wsparciu dla ruchu katalońskiego zostały omówione krótko i wyśmiane w rosyjskiej telewizji.