Liczby roku: od 16 do 117 milionów
Od nieautentycznych skoordynowanych działań i wielkich korporacji wspierających dezinformację, po ludzi wierzących, że Covid-19 został stworzony przez człowieka – rok 2020 miał to wszystko.
Powracającym motywem w naszej sekcji Figure of the Week w tym roku było to, że Facebook usuwał konta i strony, które wprowadzały opinię publiczną w błąd co do tego, kim były i czym się zajmowały. W styczniu stwierdzono, że jedna z takich sieci miała powiązania z rosyjskim wywiadem wojskowym i była skierowana głównie na Ukrainę, wraz z sąsiednimi krajami w regionie. Doprowadziło to do usunięcia 122 kont, stron, grup oraz profili na Instagramie.
Kolejny przykład działalności Rosji w mediach społecznościowych opisał norweski nadawca publiczny, który odkrył, że co najmniej osiem norweskich mediów cytowało w swoich materiałach informacyjnych konta w mediach społecznościowych kontrolowane przez petersburską „fabrykę trolli” (Internet Research Agency).
Jednak nabranie się na fabrykę trolli, której celem jest oszukiwanie ludzi, może być uczciwą pomyłką, jak pokazała analiza 32 kont powiązanych z IRA, ujawniając, jak dobrze podszywają się pod Amerykanów i projektują wpisy, by wzniecać oburzenie, strach i wrogość. Trolle IRA stały się też lepsze w podszywaniu się pod kandydatów i partie oraz w wykorzystywaniu apolitycznych i komercyjnych treści, aby lepiej imitować autentyczne zachowania użytkowników i unikać wykrycia.Rok 2020 był również rokiem, w którym coraz więcej aktorów przyjmowało podobne metody.
Ale nie zagłębiajmy się zanadto w media społecznościowe, ponieważ prokremlowski ekosystem dezinformacji obejmuje także strony internetowe, które czerpią korzyści z przychodów reklamowych od dużych korporacji, takich jak Amazon, Burger King, Mercedes Benz, Samsung, Spotify i Volvo, za pośrednictwem usług reklamowych Google lub Criteo. Badania przeprowadzone przez Global Disinformation Index pokazują, że rocznie na takie strony szerzące dezinformację wydaje się ponad 76 milionów dolarów.
Dezinformacja związana z Covid-19
Do marca związane z koronawirusem mis-/dezinformacje stały się tak powszechne, że sondaż Pew Research Center wykazał, iż niemal jedna trzecia Amerykanów (29%) uważała, że COVID-19 „najprawdopodobniej” został wyprodukowany w laboratorium. Spośród nich 23% wierzyło, że wirus został opracowany celowo, podczas gdy 6% uważało, że stało się to przypadkowo.
W tym samym okresie przepytano 30 000 Rosjan i okazało się, że niemal jedna czwarta Rosjan (23,2%) uznała pandemię COVID-19 za fikcję, sfabrykowaną przez „zainteresowane strony”. Wpływ prokremlowskich narracji pozostaje szczególnie widoczny w Europie Wschodniej i na Bałkanach.
Badania nad narracjami rozpowszechnianymi na platformach mediów społecznościowych pokazały, jak ludzie dochodzili do tak wypaczonych wniosków.Badanie przeprowadzone przez Avaaz wykazało, że dezinformacje na temat koronawirusa były udostępniane ponad 1,7 miliona razy na Facebooku i wyświetlane szacunkowo 117 milionów razy.
Oxford Internet Institute stwierdził, że w mediach społecznościowych treści związane z koronawirusem publikowane przez RT i Sputnik osiągały wyższe średnie zaangażowanie na artykuł niż renomowane media. Różnica była największa w języku hiszpańskim — 16 razy, następnie we francuskim — 5 razy oraz w niemieckim — 2 razy.
Inne badanie przeprowadzone przez Stanford Internet Observatory przeanalizowało 1 900 postów związanych z koronawirusem na anglojęzycznej stronie RT na Facebooku. Okazało się, że USA były tematem około 50% jednoznacznie „negatywnych treści“ i że przekaz podkreślał dysfunkcje polityczne, konflikty dyplomatyczne oraz teorie spiskowe w USA, a także w Wielkiej Brytanii, Francji i UE.

Jeśli teraźniejszość jest ponura, a przyszłość beznadziejna, popraw przeszłość
Rewizjonizm historyczny również pozostawał w centrum uwagi Kremla i kontrolowanych przez niego mediów.Na przykład pakt Mołotow-Ribbentrop oraz jego tajne protokoły dotyczące wytyczenia „stref wpływów” między dwoma totalitarnymi mocarstwami znalazły się w centrum działań mających na celu obarczenie Zachodu winą za rzekome próby przepisywania historii i umniejszania roli Związku Radzieckiego w pokonaniu nazizmu. Nie wspominają jednak o tym, że 80 lat temu ta współpraca obejmowała również deportację przez Rosję setek uchodźców do władz niemieckich. Większość z nich stanowili niemieccy antyfaszyści, komuniści oraz Żydzi, którzy szukali azylu w Związku Radzieckim, a ostatecznie zostali przekazani Gestapo. Zamiast przyznać się do błędów z przeszłości, Kreml aktywnie pracował nad poprawą swojego wizerunku w podręcznikach historii, mediach społecznościowych oraz w prokremlowskich mediach.
Rok 2020 był również rokiem, który oferował wiele powodów do świętowania osiągnięć EUvsDisinfo i jego licznych partnerów: naszą 5. rocznicę, nasze 200. wydanie Przeglądu Dezinformacji oraz dodanie 3185 przykładów prokremlowskich przekazów dezinformacyjnych do naszej publicznej bazy danych. Jak sugerują liczby przedstawione w tym artykule, ilość prokremlowskiej dezinformacji stale rośnie, dlatego EUvsDisinfo będzie nadal dokładać wszelkich starań, aby ją ujawniać.